Cała produkcja we własnych zakładach

Dlaczego przemysł realizowany w całości w granicach własnego zakładu może okazywać się znacznie bardziej konkurencyjny niż ten oparty na obcych podzespołach? O jakości tureckich wyrobów, sytuacji na rynku przecinarek plazmowych i długofalowych celach firmy AJAN CNC rozmawialiśmy z Mehmetem Cinarlim, głównym menedżerem i współwłaścicielem firmy.

Ma Pan wyjątkowe wyczucie rynku, szczególnie w kwestii elektronicznych przecinarek plazmowych CNC. Maszyny firmy AJAN, tak plazmowe, jak i inne, bardzo dobrze przyjęły sie na rynku.

Jaka jest Pańska recepta na sukces?

Firma AJAN działa na rynku już od 35 lat. Naszym największym atutem jest to, iż całą produkcję, począwszy od etapu projektowania, aż po ostateczne detale, wykonujemy w naszych tureckich zakładach. Nieustannie inwestujemy w badania i rozwój, w środki trwałe, w rozpoznawalność marki firmy oraz, co równie ważne, w rozwój serwisu. W ciągu ostatnich lat AJAN Elektronik przekroczył granice Turcji i stał się firmą o zasięgu międzynarodowym.

Nasze maszyny wytwarzane z tureckich produktów są wybierane przez coraz większą liczbę klientów na całym świecie, co jest dla nas najlepszym dowodem, że wybrana przez firmę AJAN CNC strategia rozwoju sprawdza się w stu procentach. W sektorze przecinarek plazmowych CNC, w którym AJAN CNC jest liderem na rynku tureckim, wiele firm rozpoczęło produkcję maszyn – ta tendencja jest wyraźnie widoczna szczególnie w ostatnich latach.

Jak Pan postrzega rywalizację z tymi firmami?

Udało nam się przekształcić tę szeroko pojętą konkurencję w sukces. Jak już podkreśliłem wcześniej, turecki przemysł jest niezwykle tani przede wszystkim dzięki temu, że nie opiera się na zagranicznych dostawcach. Korzystając z naszych narodowych zasobów, jesteśmy w stanie zaoferować najnowsze technologie w konkurencyjnych cenach. Wytwarzanie własnych technologii jest naszą największą zaletą – myślę, że to właśnie dzięki temu nie musimy bać się konkurencji. Wiele firm w sektorze skupiło się w 2010 roku na poprawie konkurencyjności.

Jak przebiegał rok 2010 w AJAN CNC?

Rok 2010 był bardzo trudny, ale wykonaliśmy wszystkie niezbędne przygotowania i możemy powiedzieć, że również on zakończył się dla nas sukcesem. Sprzedaż maszyn do sąsiednich krajów, mniej dotkniętych kryzysem, spowodowała,
że pod względem finansowym udało nam się zamknąć ubiegły rok na zakładanym poziomie. Bardzo pozytywnie zaskoczył nas eksport do Polski. Tamtejsi klienci przekonali się do naszej jakości, a miejscowy oddział naszej firmy (AEP – Ajan Engineering Polska) reprezentuje nas godnie pod względem serwisu i montażu naszych urządzeń.

Czy mógłby Pan opowiedzieć o doświadczeniach firmy związanych z eksportem?

W czasie kryzysu klienci zaczęli zwracać znacznie większą niż dotychczas uwagę na konkurencyjną cenę przy dobrej jakości. Dzięki temu stworzyliśmy rynki zbytu w wielu nowych krajach. Eksportujemy obecnie nasze produkty do ponad 40 krajów na całym świecie, od Ameryki po Australię, a od Południowej Afryki po Polskę. Te dane świadczą o tym, iż AJAN CNC stał się światową marką produkującą wysokiej klasy maszyny.

Jakie są cele firmy na rok 2011? Czy mógłby Pan zdradzić, w jakich projektach bierzecie udział?

2011 będzie rokiem, w którym wprowadzimy do użytku program do nestingu AJANCAM, i to właśnie rozwój tego programu stał się w sposób oczywisty naszym tegorocznym priorytetem. Mam nadzieję, iż AJANCAM, który – tak jak nasze maszyny – jest produkowany przez firmę AJAN CNC, podobnie jak one osiągnie sukces na rynku. Naszym kolejnym priorytetem jest rozwój call center, które w mojej opinii znacznie poprawią szybkość reagowania i jakość serwisu tak, byśmy potrafili w optymalny sposób obsłużyć każdego ze stale zwiększającej się grupy naszych klientów. Oczywiście nie zapominamy o podstawowym i niezmiennym celu, jakim jest nieustanny wzrost sprzedaży naszych maszyn na światowych rynkach. Firma AJAN CNC będzie obecna na targach WIN, jednych z największych targów przemysłowych w Turcji.

Jak istotne są dla firmy imprezy targowe, jakie AJAN CNC ma oczekiwania związane z tego typu wydarzeniami?

Firma AJAN CNC głęboko wierzy w moc targów. To imprezy, które dają nam niepowtarzalną okazję uzyskania kontaktu zarówno z dotychczasowymi, jak i potencjalnymi klientami. Targi to w mojej opinii zdecydowanie najlepsze miejsce, jeśli chcemy zaprezentować efektowną, ale też zgodną z realiami próbkę naszych możliwości. To czas wielkiej mobilizacji, przynoszący jednak za każdym razem wymierne korzyści firmie. W sumie bierzemy udział w dwudziestu imprezach targowych rocznie, zarówno w Turcji, jak i za granicą. Targi WIN są dla nas niewątpliwie jednymi z najważniejszych wydarzeń w ciągu roku. Liczba zagranicznych i tureckich gości jest imponująca, a cieszy fakt, że cały czas wzrasta. Mam nadzieję, że targi WIN to impreza, która w przyszłości będzie się jeszcze lepiej rozwijała.

Wspomniał Pan o targach zagranicznych. Jakie imprezy targowe uważa Pan za najważniejsze i w jakich państwach się one odbywają?

Jeśli mowa o istotnych światowych imprezach branżowych, to nie sposób zapomnieć o Euroblechu. Targi te odbywają się w Niemczech, przez fachowców uważane są za najważniejsze na świecie. Jednak rynek europejski nie jest już tak mocny jak kilkanaście lat temu, dlatego w mojej opinii należy się skupić na krajach, w których wzrost gospodarczy jest na przyzwoitym poziomie. Mam na myśli Polskę – właśnie tam odbywają się bardzo istotne targi ITM Machtool. Co roku nasz polski oddział AEP zwiększa w nich swoją aktywność, co bezpośrednio przekłada się na pozytywne rezultaty. Właśnie tę imprezę uważam za najważniejszą dla naszego rozwoju.

AEP – co może Pan powiedzieć o Waszym Polskim oddziale?

AEP zostało założone w 2009 roku. Ideą tego przedsięwzięcia było zaistnienie na, bardzo ważnym z naszego punktu widzenia, polskim rynku jako niezależna marka. Chodzi o to, aby zapewnić polskim klientom wysoką jakość obsługi z zakresu wsparcia i doradztwa technicznego, serwisu i montażu przecinarek plazmowych wyprodukowanych przez naszą firmę. Przez te dwa lata wspólnie udało nam się wdrożyć już ponad 30 urządzeń na polskim rynku. Uważam, że jest to bardzo dobry wynik, dlatego traktujemy ten oddział jako nasz wiodący oraz wspieramy go w stu procentach. Cele są oczywiste: progres o 50% w porównaniu do roku 2010. Zdradzę, że według optymistycznych prognoz istnieje duża szansa na osiągnięcie tego celu przez nasz polski oddział już w lipcu. Jestem raczej spokojny o przyszłość i głęboko wierzę, że inwestycja w rozwój polskiego rynku jest z naszej strony krokiem w dobrą stronę.

Czy firma planuje w najbliższym czasie rozszerzenie gamy swoich produktów o nowe maszyny? Czego nowego mogą spodziewać się klienci?

Chociaż trochę za wcześnie, by mówić o konkretach, mogę jednak zdradzić, że jeszcze w tym roku planujemy dodać nowy produkt do portfolio naszych przecinarek laserowych. Poza tym mamy inne ważne dla klientów priorytety: chcemy inwestować w ciągłe poprawianie jakości serwisu posprzedażowego.