Plazma po turecku

Firma AEP, promująca turecką markę AJAN, sprzedała w Polsce kolejną maszynę. Jest nią przecinarka plazmowa z opcją głowicy 3D wraz z obrotnikiem do cięcia rur. Jako pierwsza w Polsce zakupiła ją firma Tar-Stal spod Tarnowa.

Firma Tar-Stal istnieje na rynku już 10 lat. Jan Kawa, jej właściciel, tak wspomina trudne początki:

Na początku mieliśmy bardzo małą halę, bez potrzebnego zaplecza. Potem mieliśmy większą, ale nie na własność, tylko pod wynajem.

Od tamtego czasu dużo się zmieniło. Dziś firma ta posiada halę produkcyjną o powierzchni 1500 m2 oraz plac składowy mierzący 5000 m2. W ciągu jednego miesiąca są w stanie wykonać od 50 do 100 ton konstrukcji. Wszystkie te osiągnięcia nie udałyby się, gdyby nie inwestowanie w nowoczesne urządzenia niezbędne do produkcji i montażu hal. Jedną z takich właśnie maszyn jest przecinarka plazmowa z opcją głowicy 3D wyprodukowana w Turcji przez firmę AJAN. Choć istnieją niekiedy opinie, że turecki sprzęt jest słabej jakości, Kawa nie obawiał się zakupu.

Podchodzimy z dystansem do tego, co nieznane, inne, nowe; boimy się tego, jak się okazuje, zupełnie niepotrzebnie. Inny nieoznacza gorszy – twierdzi Kawa.

Zazwyczaj stereotypy bądź uprzedzenia mają miejsce u ludzi, którzy nie mieli styczności z tymi maszynami – dodaje Marcin Rybicki, krajowy menedżer sprzedaży firmy AEP.

– Kiedy się z nimi zapoznają, dochodzą do wniosku, że faktycznie nie odbiegają jakością (cięcia i wykonania) od konkurencji – kontynuuje.

METODA CIĘCIA PLAZMOWEGO I JEJ ZASTOSOWANIE

Wykorzystanie łuku plazmowego znalazło zastosowanie w przemyśle w latach 50. XX wieku. Rozwój tej technologii spowodował, że metoda cięcia plazmowego stała się bardzo popularna. Proces ten polega na stapianiu i wyrzucaniu metalu ze szczeliny cięcia skoncentrowanym łukiem elektrycznym. Plazmotwórczy gaz ulega jonizacji i dzięki dużemu zagęszczeniu mocy wytwarza strumień plazmy. Wysoka temperatura w jądrze oraz duża prędkość strumienia plazmy powodują, że metal się topi.

TECHNOLOGIE I URZĄDZENIA

Dzięki wysokiej temperaturze łuku cięcie rozpoczyna się natychmiast, bez podgrzewania. Dzięki temu możemy ciąć szybciej. Istotna jest również gładkość powierzchni, maszyna robi to w sposób bardzo precyzyjny. – Oczywiście można ciąć ręcznie, ale powstaje pytanie: po co, skoro można robić to szybciej i sprawniej – stwierdza Łukasz Zawada, krajowy menedżer sprzedaży firmy AEP. – Dążymy do tego, żeby maksymalnie skrócić czas wykonania elementów danej hali, a do tego potrzebne są nam nowe maszyny – wtóruje mu Kawa. Mamy jasno określone terminy na realizację i musimy ich dotrzymać. Maszyna taka jak ta zdecydowanie ułatwi nam pracę. – Dzięki temu stajemy się na rynku konkurencyjni – dodaje.

SZKOLENIE PRACOWNIKÓW

Zakup maszyny może nie jest krokiem milowym w naszej firmie, ale z pewnością jest to oczko do przodu – twierdzi Kawa. – Oczywiście, w związku z tym, że jest to maszyna nowej generacji, pracownicy muszą się nauczyć obsługi, aby móc w pełni wykorzystać jej możliwości. Pod koniec lutego 2010 r. odbyły się dwa szkolenia teoretyczne z oprogramowania przy współpracy firmy Lantek i AEP, a następnie praktyczne, prowadzone przez specjalistów z firmy AEP. Marcin Rybicki zapewnia, że w razie potrzeby są gotowi wydłużyć czas szkoleń, aby nie dopuścić do przestoju urządzenia w procesie produkcyjnym.

JAK DOSZŁO DO ZAKUPU?

Na spotkaniu przedstawiliśmy prezentację maszyny, jej możliwości oraz wykaz firm, które już pracują na tych systemach – wspomina Zawada. – Mieliśmy asa w rękawie, była nią głowica 3D. Pan Jan zgodził się, co dowodzi, że warto do końca rozmawiać oraz nie bać się dawać szansy.

PLANY, MARZENIA

Jak na razie ta jedna przecinarka wystarczy mi w zupełności, nie planuję zakupu następnej. Jest to urządzenie wielofunkcyjne, za pomocą jednego programu może wykonać wiele czynności, więc nie potrzebuję innych maszyn. Liczę na nowe zlecenia, dzięki pozyskanym funduszom będę mógł rozbudować halę – snuje plany na przyszłość właściciel.

JAN KAWA PO GODZINACH

Największa pasja to…Bieganie. Uwielbiam ten sport. Nie przeszkadza mi śnieg ani deszcz. Biegam od pięciu lat, a zawodowo od roku. Biorę też udział w zawodach. Wszystko zaczęło się od tego, że kilka lat temu miałem kłopoty ze zdrowiem, lekarz zalecił mi uprawianie jakiegoś sportu, zawziąłem się i biegam do dziś. Czerpię z tego niesamowitą satysfakcję.

Najlepiej relaksuję się…Aktywnie spędzając czas, np. biegając.

Wymarzony urlop…Na bieżąco realizuję swoje marzenia. Ostatnio byłem w Alpach w Austrii.